Hipnoza codzienności: o potencjale sugestii w praktykach pomocowych

maj 20, 2025 | Bez kategorii

Wszędzie hipnoza?

Czy możliwe jest, by każda praktyka pomocowa — od rozmowy lekarza z pacjentem, przez spotkanie psychologa z klientem, aż po formalną psychoterapię — zawierała w sobie elementy hipnozy lub po prostu można ją było nazywać hipnozą? Ten esej stanowi próbę refleksji nad obecnością procesów sugestywnych w codziennych interakcjach pomocowych i nad możliwościami świadomego ich wykorzystania dla dobra pacjenta i klienta.

Hipnoza nie zawsze zaczyna się od słów: „skup się na moim głosie”. Bardzo często zaczyna się dużo wcześniej — jeszcze zanim pacjent trafi do gabinetu, gdy tylko poweźmie ideę skorzystania z jakiejś formy pomocy lub dowie się czegokolwiek o osobie, do której pójdzie, o jej sposobie pracy. Zaczyna się drugi raz w uważnym spojrzeniu, tonie głosu, atmosferze gabinetu, sposobie zadawania pytań. Jak pokazał Milton H. Erickson — ojciec nowoczesnej hipnozy klinicznej — każdy człowiek posiada naturalną zdolność wchodzenia w stany transowe, a psychoterapeuta, lekarz czy psycholog może jedynie tę zdolność rozpoznać i subtelnie ukierunkować. W tym sensie hipnoza przestaje być zjawiskiem zarezerwowanym dla specjalistów z certyfikatem i staje się uniwersalnym aspektem ludzkiej komunikacji.

Erickson, który sam doświadczył paraliżu i wielu trudności rozwojowych, nauczył się obserwować mikrozmiany zachowania. Swoich pacjentów traktował nie jak obiekty terapii, ale jak unikalne systemy znaczeń. Jego podejście, pełne szacunku, elastyczności i kreatywności, opierało się na założeniu, że język — nie tylko ten werbalny, ale także niewerbalny — posiada moc transformacyjną. Język może prowadzić do zmiany stanu świadomości, regulacji emocji i neurofizjologicznego przełączenia się w tryb bezpieczeństwa. Jest to również jedna z cech bliskiego mi myślenia strategicznego i systemowego.

„Każdy człowiek posiada zdolność nieznania siebie. To są wspomnienia, myśli, uczucia i wrażenia całkowicie lub częściowo zapomniane przez umysł świadomy i które mogą być doświadczone kiedykolwiek, gdy umysł nieświadomy jest gotowy”. Milton H. Erickson

Wszechobecna sugestia

Gdy lekarz mówi do pacjenta: „będzie bolało tylko chwilkę”, używa sugestii. Gdy psychoterapeuta zadaje pytanie: „co się zmieni, jeśli jutro obudzisz się z mniejszym lękiem?”, czy choćby zachęca spojrzeniem do zabrania głosu, zaprasza, jak w psychoterapii przez ciało, bioenergetyce, do ugruntowania, także korzysta z sugestii. Każda interakcja, zawiera w sobie możliwość oddziaływania hipnotycznego. To, co czyni je „hipnotycznymi”, to nie technika, lecz jakość uwagi, synchronizacji i intencji – jedna z definicji hipnozy klinicznej. 

„To niezwykle ważne, że aby pracować z pacjentami chorymi somatycznie lub psychosomatycznie, musisz wiedzieć co mówisz i jakie są implikacje tego co mówisz. Jak kierują się do przyszłości, jak kontaktują z przeszłością, jak modyfikują teraźniejszość, jak komunikują swoje wglądy przez naturalne przepracowanie w kategoriach ich myślenia, które ujawnia się, gdy mówią” Milton H. Erickson

Stephen Gilligan, uczeń Ericksona, rozszerzył to rozumienie, mówiąc o „transach codzienności”. Według niego wszyscy żyjemy w pewnych stanach transowych — są to nasze nawyki myślenia, emocjonalne reakcje, sposoby przeżywania świata. Terapia, ale także inne formy wsparcia, mogą pomóc przetransformować je w coś bardziej adaptacyjnego, kreatywnego, życiodajnego. Nie chodzi więc o „hipnozę” jedynie jako technikę, lecz o dostrojenie się do procesów psychofizycznych drugiego człowieka.

Ernest Rossi, inny uczeń i współpracownik Ericksona, koncentrował się na biologicznym podłożu procesów hipnotycznych. Wskazywał na neurofizjologiczne rytmy ultradobowe, które naturalnie występują w ciele i związane są z potrzebą regeneracji układu nerwowego. Moment, w którym pacjent „zamyśla się”, „odpływa”, przerywa na chwilę tok rozmowy, czy działania — to być może nie tylko dekoncentracja, lecz przejaw naturalnego rytmu, który można spożytkować terapeutycznie. Świadomość tych momentów może uczynić z każdego kontaktu leczniczy rytuał.

„Pierwszym krokiem, który pozwoli dotrzeć do zależnych od stanu wspomnień i skojarzeń, jest wyrobienie u pacjenta pełnej szacunku i dociekliwości postawy wobec symptomu”.
Ernest Rossi

Siła sugestii

Sugestia w ujęciu ericksonowskim to oferowanie człowiekowi możliwości, które wcześniej mogły być poza jego percepcją a tym bardziej świadomością. Sugestia działa jak światło latarki: nie stwarza rzeczywistości, ale wydobywa ją z cienia. Umiejętnie użyta, może prowadzić do zmiany percepcji bólu, zmniejszenia napięcia, mobilizacji zasobów, przywrócenia nadziei. W medycynie paliatywnej, w psychoterapii traumy, w wsparciu okołoporodowym, leczeniu somatycznym — wszędzie tam sugestia może być narzędziem łagodzenia cierpienia, wzmacniania podmiotowości, czy po prostu wspierania leczenia. 

„Zbyt wielu hipnoterapeutów zabiera cię na obiad i mówi ci co masz zamówić. Ja zabieram pacjenta na obiad i mówię: ‘Złóż zamówienie’. Pacjent sam wybiera z menu to, co chce. Nie jest ograniczany przez moje instrukcje, które mogą go jedynie czopować i przyćmiewać jego wewnętrzny proces.”
Milton H Erickson

Teoria poliwagalna Stephena Porgesa, jako jedna z wielu teorii, dostarcza nam neurobiologicznego zaplecza dla tych rozważań. Układ nerwowy człowieka, a w szczególności jego część przywspółczulna, reaguje na sygnały bezpieczeństwa i zagrożenia. Głos terapeuty, rytm oddychania, kontakt wzrokowy — wszystko to może aktywować nerw błędny i przełączyć organizm z trybu walki/ucieczki na tryb społecznego zaangażowania. Sugestia hipnotyczna działa więc nie tylko na poziomie poznawczym, ale przede wszystkim somatycznym.

W tym ujęciu każda praktyka pomocowa staje się miejscem „mikrohipnozy”. Nie chodzi o formalny trans indukowany za pomocą procedur, lecz o subtelną zmianę jakości kontaktu. O wspólne wejście w przestrzeń, w której możliwa jest zmiana — nie wymuszona, lecz zaproszona. To przestrzeń, w której lekarz nie jest tylko ignostą, ale przewodnikiem, który strategicznie wie, dokąd chce zmierzać, ale zawsze robi to w korekcie do obranego, być możne zmieniającego się kierunku zmierzenia pacjenta. 

Etyka tej praktyki opiera się na świadomości wpływu. Każde słowo ma znaczenie. Każda pauza, każda zmiana tonu, każdy gest może zostać odczytany jako sugestia. Dlatego świadome używanie języka — języka szacunku, języka otwierającego, języka niedyrektywnego — jest nie tylko umiejętnością komunikacyjną, ale także odpowiedzialnością etyczną. Praktyk pomocowy staje się więc nie tyle „hipnotyzerem”, ile mistrzem obecności.

„Co oczywiste, każde słowo i działanie terapeuty potencjalnie mogą być sugestią i jako sugestia mogą wywierać wpływ. Oto dlaczego tak ważne jest rozpoznanie tej strategii jako czegoś, co powinno być stosowane z pieczołowitą intencją” Dan Short, Betty Alice Erickson, Roxana Erickson

Niedyrektywność

Jednym z wyzwań współczesności jest nadmiar informacji i niedobór uważności. W takim kontekście sugestia hipnotyczna, oparta na zwolnieniu rytmu, podążaniu za klientem i tworzeniu bezpiecznej przestrzeni, może stać się aktem oporu wobec pośpiechu i powierzchowności. Może być przypomnieniem, że zmiana nie zawsze potrzebuje intensywnych interwencji, lecz często potrzebuje jedynie właściwej ramy i warunków.

Praktyki pomocowe mogą zatem czerpać z hipnozy nie jako spektakularnego zjawiska, lecz jako sposobu bycia z drugim człowiekiem. Hipnoza kliniczna uczy słuchania między słowami, widzenia tego, co niewidzialne, i uznawania, że zmiana jest często procesem bardziej organicznym niż logicznym. Gdy klient słyszy: „zobaczmy, co się wydarzy, gdy przestaniesz próbować zrozumieć wszystko”, wchodzi w przestrzeń innej logiki — logiki doświadczenia, nie wyjaśnienia. W tym przypadku „słyszy” jest efektem sugestii zachęcających do kierowania uwagi do środka i wewnętrznych poszukiwań, niż prostego wypowiedzenia zdania przez specjalistę.

Wreszcie, refleksja nad hipnotycznym aspektem pomocy może prowadzić do redefinicji celu tej pomocy. Może nie chodzi jedynie o rozwiązanie problemu, ale o przywrócenie człowiekowi kontaktu z jego wewnętrzną mądrością. Celem nie jest kontrola, ale koherencja. Stojące za różnymi sugestiami hipnotycznymi założenia nie mówią: „zrób to”, lecz zawierają pytanie: „co się stanie, jeśli pozwolisz sobie…?”

Spożytkowanie

Milton H. Erickson, jeden z najwybitniejszych twórców nowoczesnej hipnoterapii i hipnozy klinicznej, wprowadził do praktyki terapeutycznej koncepcję spożytkowania (ang. utilization), która zakłada twórcze wykorzystanie wszystkiego, co wnosi pacjent — jego zachowań, przekonań, symptomów czy nawet oporu — jako zasobów służących zmianie. Spożytkowanie ukazuje, jak sugestia i uważna obecność mogą stać się narzędziami wspierającymi proces zdrowienia także poza formalnymi ramami terapii. Erickson pokazał, że każda sytuacja życiowa, nawet pozornie nieistotna, może stać się okazją do transformacji, jeśli potraktujemy ją z otwartością i terapeutyczną intencją. Taka postawa może inspirować praktyków pomocowych do dostrzegania potencjału zmiany w codziennych interakcjach i do budowania relacji opartych na zaufaniu, elastyczności i głębokim szacunku dla doświadczenia drugiego człowieka. I jest to również powód, dlaczego spożytkowanie a nie utylizacja. Spożytkowanie ma już swoją tradycję translacyjną, jednak nie to jest najważniejsze. Utylizacja jest słowem, które przez długi czas było używane jako synonim niszczenia lub neutralizowania odpadów, a dopiero od niedawna zamiennie z wykorzystywaniem odpadów jako surowców wtórnych i wciąż łącznie z ich unieszkodliwianiem przez np. spalanie. W psychice nie ma odpadów ani śmieci. Spożytkowanie niesie przeróżne pożytki, zaś profesjonalnie prowadzona hipnoza może tę sztukę wynieść do rangi artyzmu.

Uniwersalność hipnozy klinicznej

Podsumowując, hipnoza kliniczna i prozdrowotna sugestia nie są zjawiskami zarezerwowanymi dla spektakularnych sesji w ciemnym gabinecie. Są codziennym elementem kontaktu, który staje się leczniczy, gdy prowadzony jest z uważnością, empatią i świadomością wpływu. Każda praktyka pomocowa może być takim miejscem — miejscem mikrozmian, subtelnych transformacji i głębokiego spotkania. Nie musimy czekać na idealny system czy metodę. Możemy zacząć od jakości naszej obecności — tu i teraz. 

Intuicyjna znajomość hipnozy towarzyszy nam wszystkim i może być rozumiana jako umiejętność wywierania wpływu. Czym innym jest jednak realna znajomość gramatyki hipnozy i świadomego jej pożytkowania w tych praktykach, które są Tobie właściwe. Hipnoza znajduje zastosowanie w tak dużej ilości zawodów, że jej znajomość dla specjalistów staje się niemal koniecznością, lub opcją, która jest łatwo dostępna i oczywista. 

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

This site is protected by reCAPTCHA and the Google Privacy Policy and Terms of Service apply.

The reCAPTCHA verification period has expired. Please reload the page.

Zobacz także inne artykuły