Po co czytać „Dogmaty Karnisty” profesora UJ dra hab. Mikołaja Małeckiego, i dlaczego są niezwykle cenne, jeśli stosujesz hipnozę kliniczną? Najpierw kilka słów o samej książce, a później o zastosowaniu „myślenia dogmatycznego” w hipnozie.
https://www.facebook.com/dogmatykarnisty
https://www.youtube.com/@PoleKarne
Książka Dogmaty Karnisty stanowi ważny i prowokujący głos w debacie nad współczesną dogmatyką prawa karnego. Autor podejmuje próbę krytycznej analizy utrwalonych pojęć, schematów myślenia i metod interpretacyjnych, które przez dekady kształtowały refleksję karnistyczną, a które – mimo zmieniających się realiów społecznych, konstytucyjnych i kulturowych – często funkcjonują nadal jako niepodważalne aksjomaty. Już sam tytuł książki sygnalizuje jej główną tezę: prawo karne, pretendujące do miana racjonalnej i naukowej dziedziny, bywa obciążone dogmatami, które ograniczają jego zdolność do samokrytyki i rozwoju.
Autor w sposób konsekwentny i erudycyjny pokazuje, że dogmatyka prawa karnego nie jest jedynie neutralnym narzędziem porządkowania norm, lecz także konstruktem historycznym i ideowym, powiązanym z określoną wizją państwa, władzy i człowieka. Analizując klasyczne pojęcia, takie jak wina, bezprawność, odpowiedzialność karna czy funkcje kary, autor odsłania ich normatywny i często arbitralny charakter. W ten sposób zachęca czytelnika do refleksji nad tym, na ile obowiązujące konstrukcje rzeczywiście służą ochronie dóbr prawnych i sprawiedliwości, a na ile utrwalają instytucjonalną inercję systemu karnego.
Szczególną wartością książki jest jej interdyscyplinarny wymiar. Autor nie ogranicza się do analizy stricte dogmatycznej, lecz sięga do filozofii prawa, teorii państwa, socjologii oraz historii idei. Dzięki temu Dogmaty Karnisty nie są jedynie polemiką wewnątrz środowiska prawniczego, lecz zaproszeniem do szerszej refleksji nad rolą prawa karnego w nowoczesnym społeczeństwie. W tle rozważań wyraźnie obecne są pytania o granice penalizacji, relację między prawem karnym a wolnością jednostki oraz o etyczne konsekwencje stosowania represji państwowej.
Styl książki jest wymagający, ale klarowny. Autor nie unika trudnych zagadnień teoretycznych, jednak prowadzi wywód w sposób logiczny i dobrze ustrukturyzowany. Krytyczny ton nie przeradza się w negację dla samej negacji; przeciwnie, celem autora jest raczej pobudzenie refleksyjności i odpowiedzialności intelektualnej karnisty. Czytelnik otrzymuje narzędzia do samodzielnego myślenia, a nie gotowe odpowiedzi.
Dogmaty Karnisty to pozycja szczególnie cenna dla teoretyków prawa karnego, sędziów, prokuratorów oraz doktorantów i studentów zaawansowanych etapów studiów prawniczych. Może ona pełnić funkcję intelektualnego „niepokoju”, który skłania do weryfikowania własnych założeń i przyzwyczajeń interpretacyjnych. W czasach intensywnych zmian legislacyjnych i narastających napięć wokół funkcji prawa karnego książka ta przypomina, że refleksja dogmatyczna bez krytycznego dystansu łatwo staje się ideologią.
Podsumowując, Dogmaty Karnisty to ważna, odważna i potrzebna publikacja, która wnosi istotny wkład w rozwój myśli prawnokarnej. Jej największą zaletą jest umiejętne połączenie krytyki dogmatów z troską o przyszłość prawa karnego jako narzędzia sprawiedliwego, proporcjonalnego i odpowiedzialnego działania państwa.
Znajomość kontekstu kulturowego, przestrzeni symbolicznej, w której pacjent się porusza ma pierwszorzędne znaczenie w hipnozie, zwłaszcza, jeśli pracujemy hipnozą konwersacyjną. Milton H Erickson wykazał, że umiejętność rozpoznawania znaczeń słów, efektów działania różnych konstrukcji językowych, niuansów semantycznych aktywizuje określone skojarzenia kulturowe, wywołuje reakcje emocjonalne i somatyczne, może regulować lub destabilizować układ nerwowy.
Język pozwala poruszać się w świecie mikrohistorii jak i jednocześnie w szerokim polu znaczeń danej kultury czy narodu. „Dogmaty” wskazują na konieczność odnajdywania się w przeróżnych kontekstach znaczeniowych, które prawem nie są, ale nadają mu sens i pozwalają je sensownie stosować. Z perspektywy hipnozy klinicznej znajomość semantyki pozwala unikać słów o niezamierzonym ładunku normatywnym lub przemocowym, dobierać język adekwatny do doświadczeń pacjenta, rozumieć, że to pacjent, a nie terapeuta, „nadaje znaczenie” sugestii.
W naszym rozumieniu język sam w sobie jest narzędziem zmiany i regulacji, a nie kontroli. W zależności od potrzeb możemy używać języka dyrektywnego (nakazowego), propozycyjnego (zapraszającego), czy deskryptywnego (opisującego doświadczenia). Znajomość niuansów językowych umożliwia wzmacnianie poczucia sprawczości pacjenta, budowania sugestii, które mogą być internalizowane jako zgodne z jego systemem wartości. Gdy dobrze znamy język i jego zaplecze kulturowe, jeśli coś mówimy, to wiemy na pewno po co i jak chcemy być rozumiani. W edukacji i rozwoju psychoanalitycznym Thomas H. Ogden proponuje czytanie i analizę tekstów psychoanalitycznych, ale też czytanie poezji. Czytanie „Dogmatów” z mojej perspektywy ma podobne znaczenie.
Specjalista stosujący hipnozę kliniczną jest świadomy pracy języka, potrafi antycypować wielość możliwych znaczeń, jakie jego słowom nada pacjent. Język prawa stoi na styku własnego dorobku, ale musi korespondować z realnością, w której funkcjonuje i do niej się dostrajać, dlatego w nauce znaczenia słów, „Dogmaty karnisty” to cenna lektura. Prawo jest językiem normatywnym, który uczy ostrożności w formułowaniu twierdzeń, rozróżniania faktów, interpretacji i ocen, świadomości konsekwencji wypowiadanych słów. Te same kompetencje są kluczowe w hipnozie klinicznej. Terapeuta, który rozumie wagę słowa w prawie, z większą odpowiedzialnością używa go w pracy z nieświadomymi procesami pacjenta.




0 komentarzy